jak sądzę, byliśmy. Wiedziałem, że coś chowasz w zanadrzu, ale żeby chodziło o

- A gdybym nią naprawdę była? Przypomnij sobie, jak mnie wtedy serdecznie
- Doskonały pomysł - odparł cierpko. - Nie myślałem o tym.
się zatrzymać, padając na kolana.
- No, no, jak tu po gospodarsku! Podniosła wzrok, zaskoczona. W drzwiach stał
Rozpoczęło się wielkie starcie.
No tak, przecież diabeł był wcześniej najpotężniejszym z aniołów!
- Nie.
Zapomniał się, powodowany bólem i złością poświęcił swój honor. Została mu jeszcze duma, i tego musiał się trzymać. Podniósł się i usiadł na brzegu łóżka. Przeczesał włosy dłońmi, potem zasłonił nimi twarz. Nie patrzył na Bellę. Zastanawiał się tylko, jakim cudem mógł ją nadal kochać, skoro była kimś obcym. Ubierał się szybko i w milczeniu. Bella leżała bez ruchu tam, gdzie ją zostawił.
- Och - Eva wydęła umalowane wargi - w takim razie, jak się domyślam, już mnie nie
Madame? Becky wreszcie zaświtało, o co właściwie chodzi. A więc dlatego tamci byli
- Chciałam cię tylko pocieszyć!
- Zawsze lubiłam Luwr, ale muszę przyznać, że wolę tutejsze muzeum. Jest o wiele mniej komercyjne. Ma w sobie coś prywatnego.
- Niestety, nie.
- Nie, Becky. Za nic nie przerwę. Wtulił się w jej włosy i wraz z nią zatracił się

Krystian, gdy tylko wszedł do swojego pokoju, od razu rzucił się na łóżko. Czuł się

- Po prostu znam swoje mocne strony.
- Zostaw mnie! - Pchnęła go łokciem w pierś, ale jej nie puścił. Opór, jaki mu stawiła,
Karol westchnął. Dlaczego Krystian go nie zauważał? Odkąd pamiętał

- A ja uważam, że tytułomania jest głupia i niepotrzebna. Zwłaszcza wśród przyjaciół. - Podszedł do niej i położył ręce na jej ramionach. - A my jesteśmy przyjaciółmi, prawda?

Ściągnęła usta, udając, że rozważa jego propozycję. Widocznie uznał, że jej milczenie trwa zbyt długo, bo delikatnie zabębnił palcami o kostki jej zaciśniętej dłoni. Jak dotyk tarantuli, pomyślała, walcząc z dreszczem obrzydzenia.
- Tak, macie rację - szepnął, gdy skończyła. - Becky będzie mu potrzebna żywa. Jako
potaknął, święcie o tym przekonany.

EPILOG

a w progu stanęła starsza kobieta z miłym wyrazem twarzy. Krótkie włosy jak zwykle
Mateusz parsknął śmiechem.
Westland nie wiedział o niczym i naiwnie sądził, że Michaił przyszedł pomówić z nim o